Nadszedł czas suszenia i mrożenia ziół, które bujnie wyrosły na mojej małej grządce.
Mięta i melisa trafiła do kuchni. Kiedy się wysuszą schowam je do szklanych pojemników i będzie można zrobić pyszny ziołowy napar. Część świeżych listków mięty bardzo aromatycznych o intensywnym smaku wykorzystaliśmy z mężem do orzeźwiejącego Mojito ;-) Wystarczy kilka plasterków limonki, cukier trzcinowy, listki mięty, biały rum, dużo kostek lodu i zimna woda mineralna.
Piękną nać pietruszki i selera pokroiłam i w pojemnikach zamroziłam.
W zimie będzie pod ręką by je dodać do zup i sałatek. Liczę jeszcze na drugą turę plonów,
a po ścięciu już ładnie wszystko się rozrasta ;-)
A to już piękne kwiatostany lubczyka zebrane u mojej Cioci,
którego wyhodowała na wysokość 2 m. ;-)
Kwiaty wciąż mnie zachwycają więc mały przegląd tego co kwitnie nam w ogródku.
Najwięcej fotek pięknej hortensji, w której jestem zakochana ;-)
I nasza wierna sunia Czika, która kocha przesiadywać z nami w ogrodzie.