Lipiec nie rozpieszczał nas słońcem, przynajmniej na południu kraju, tym bardziej cieszy mnie każdy promień słońca ;-) Powoli zmieniam wystrój jadalni na bardziej wakacyjny, ale to dopiero początek cudnego blue, który wprowadzi klimat lata i wakacji ;-)
Nasz kanarek Niko ;-* zamieszkujący jadalnię ;-)
A na koniec moje małosolne przygotowane wieczorową porą ;-)
Piękne ogóreczki, aromatyczny koper, chrzan i czosnek.
A tak się rozpoczął proces fermentacji na drugi dzień ;-)
Mniam, w sierpniu będą jak znalazł do mięska z grilla ;-)